Joanna Wysmyk · Expert Photography

Cześć, jestem Asia.
Fotografka która widzi więcej.

Technik gastronomii z historią organizacji setek eventów, bookkeeper z historią zarządzania milionowymi budżetami, fotografka wizerunkowa. Trzy zawody które nauczyły mnie tego że wszystko zaczyna się i kończy na ludziach.

Trzy zawody. Jedna wspólna nić.

Zanim zostałam fotografką, byłam technikiem usług gastronomicznych. Organizowałam dziesiątki, a może nawet setki eventów. Nauczyłam się jednej rzeczy której nie da się wyczytać z żadnej książki, a mianowicie jak sprawić żeby ludzie czuli się dobrze tam gdzie są.

Potem wyjechałam z Polski mając 20 lat. Skończyłam w Irlandii szkołę business studies i trafiłam do firmy deweloperskiej, nomen omen jako jedyna Polka w dziesięcioosobowym teamie. Stres na maxa, ale też wyróżnienie. Zaczęłam od recepcji. Skończyłam na zarządzaniu milionowymi budżetami dla management companies apartamentów, centrów handlowych i powierzchni do wynajęcia.

Przez 7 lat zarządzałam ogromnymi projektami w Irlandii. Nauczyłam się że każdy projekt, pomimo codziennego kopiuj wklej, zaczyna się i kończy na ludziach.

W 2017 roku skończyłam pracę w korporacji i zarejestrowałam swój biznes fotograficzny. Wtedy wiedziałam że chcę robić coś co łączy wszystko czego nauczyłam się przez lata, czyli pracę z ludźmi, organizację, dbałość o detale i robi to w sposób który zostawia w kimś ślad.

Moja historia z aparatem zaczęła się od córki. Gdy się urodziła, była takim słodzikiem że robiłam jej zdjęcia non stop. Dziś jest nastolatką i gdy mam jej zrobić zdjęcie to graniczy z cudem. Ale właśnie ona pokazała mi że fotografia jest czymś co kocham.

Świat który kształtuje spojrzenie

Zwiedziłam dziesiątki krajów w Europie, Afryce, a także na Bliskim Wschodzie. Każde miejsce uczy patrzeć inaczej, poszerza myślenie i uczy pokory.

Wróciłam do Polski po 14 latach. I ani razu nie żałowałam tego kroku.

Dlaczego sesje wizerunkowe

Sesje ślubne, rodzinne czy kobiece są piękne. Ale sesje wizerunkowe dają coś innego. Na każdej z nich dzieje się coś czego nie da się do końca zaplanować bo wchodzimy na tematy osobiste, czasem traumatyczne, dotykamy przekonań które ktoś ma na własny temat od lat.

Przez długi czas próbowałam rozgryźć dlaczego tak się dzieje. Dlaczego klientki otwierają się przede mną w sposób w który nie otwierają się przed innymi. Dlaczego znajomi i przyjaciele często proszą o rady, a dzięki nim zmieniają swoje codzienne życie. Teraz wiem.

Na sesjach jestem w 100% skupiona. Humor, empatia i oko do detali. Poza kadrem wydobywam to co prawdziwe, a naturalnie aparat łapie to czy ktoś się czuje dobrze.

Najbardziej cieszy mnie kiedy ktoś po sesji mówi: "Wow, naprawdę się sobie podobam." Albo: "To dzięki tobie dokonałam zmiany." Wyróżnienia w magazynach są super, serio. Ale to jak czuje się człowiek po takim spotkaniu i jak zmienia się jego życie jest cenniejsze niż jakakolwiek publikacja.

Publikacje

Moje zdjęcia były publikowane w:

Forbes Forbes Women Newsweek Puls Biznesu Rzeczpospolita Onet
Co zmieniło się przez 10 lat

Na początku myślałam że dobra fotografia to kwestia techniki, więc ją doskonaliłam. Odpowiedniego światła, dobrego sprzętu, więc go zmieniałam, właściwego kadru.

Dziś wiem że technika to tylko narzędzie. Prawdziwa praca zaczyna się przed sesją. W rozmowie. W odpowiednich pytaniach które zadaję. W ciszy którą potrafię utrzymać kiedy ktoś potrzebuje chwili.

Przez 10 lat nauczyłam się że najpiękniejsze zdjęcia powstają wtedy gdy klientka przestaje się starać wyglądać dobrze. Gdy po prostu jest.

Dlatego rozszerzyłam to co robię. Kurs, konsultacje wizerunkowe, praca z przekonaniami przed sesją. Bo samo zdjęcie nie zmienia niczego jeśli kobieta dalej nie wierzy w to co widzi na ekranie.

Co jest dla mnie ważne w pracy
  • Bezpieczeństwo przed estetyką Klientka musi czuć się bezpiecznie zanim wyjdzie dobre zdjęcie. Bezpieczna znaczy że jest widziana, nieoceniana, a przede wszystkim prowadzona.
  • Prawda zamiast perfekcji Nie szukam idealnego ujęcia, choć to też jest częścią procesu. Szukam prawdziwego momentu. Tego w którym widać człowieka, w jego profesjonalnej formie.
  • Praca z historią jest kluczowa Każda klientka przychodzi z czymś więcej niż potrzeba dobrych zdjęć. Staram się to zobaczyć i uwzględnić w tym co tworzę.
  • Szczerość zamiast sprzedawania Jeśli sesja nie jest tym czego potrzebujesz w tej chwili to powiem ci to wprost. I zaproponuję co będzie dla ciebie lepsze. Często to nie ten moment, nie ten kierunek bądź nie ten styl.
Dla tych które lubią wiedzieć więcej 🌙

Mam totalnego fioła na punkcie astrologii, numerologii, Human Design i psychologii. Wiem że to ostatnio bardzo modne. Jednak to pomaga mi rozumieć ludzi w sposób który trudno wytłumaczyć słowami.

Od 2019 roku intensywnie pracuję nad sobą, terapia, medytacja, coaching, astrologia, Human Design. Brzmi jak hobby, ale to zmienia często jak patrzę na ludzi. I jak prowadzę sesje.

Przez długi czas próbowałam rozgryźć dlaczego na prawie każdej sesji przełamuję bariery z klientkami. Dlaczego wchodzimy na tematy osobiste, czasem trudne, czasem dawno zapomniane. Teraz wiem skąd to się bierze.

Jestem numerologiczną 11 czyli tak zwana liczba mistrzowska. W praktyce oznacza to silną intuicję i łatwość wyczuwania potrzeb innych, często zanim one same je nazwą.

W systemie Human Design jestem Generatorem z profilem 5/1. Po ludzku oznacza to mniej więcej tyle że ludzie widzą we mnie kogoś kto ma odpowiedź i rozwiąże problem zanim jeszcze cokolwiek powiem. Mają tendencję do projektowania na mnie autorytetu eksperta. I jak się okazuje zwykle mają rację.

Czytam ludzi jak książki
Mam otwarte centra energetyczne co w praktyce oznacza ogromną empatię i zdolność odczytywania emocji i potrzeb innych, często tych nieuświadomionych. Wyczuwam napięcie w trakcie sesji, stres, a nawet zmęczenie czy niepewność.
Silne poczucie tożsamości
Zdefiniowane centrum tożsamości sprawia że klientki czują moją autentyczność od pierwszych minut. To naturalny kompas w pracy z wizerunkiem i marką.
Głos jako narzędzie
Głos jest jednym z moich naturalnych narzędzi. Kiedy reaguję i mówię z miejsca które czuję w ciele, jestem w odpowiednim miejscu i czasie to konwersacje płyną. Dlatego tak łatwo mi prowadzić klientkę słowem podczas sesji.
Energia do głębi, nie do wszystkiego
Jako Generator mam stałą energię do pracy, ale tylko do rzeczy które są ze mną w rezonansie. Dlatego każda sesja dostaje ode mnie 100%. I dlatego też nie pracuję z każdą klientką.

Nie musisz znać Human Design żeby to poczuć. Wystarczy przyjść na sesję. 🥳

Po godzinach

W domu śmieję się głośno, tańczę do It's My Life Bon Jovi, śpiewam w samochodzie i mam słabość do kawy oraz matchy, którą piję od ponad 12 lat. Kocham też chodzić w sukienkach.

Co może was zaskoczyć to to że przez lata nie lubiłam być fotografowana, bo wywoływało to we mnie niepewność. Rozumiem więc doskonale co czuje klientka która pierwszy raz staje przed obiektywem.

Dziś nie boję się też przyznać że mój największy strach to lęk przed śmiercią. I że od 15 lat okresowo mierzę się ze stanami lękowymi. Mówię o tym bo wierzę że prawdziwość jest ważniejsza niż perfekcja, także na zdjęciach jak i w życiu.

Chcesz zobaczyć
co zobaczę w tobie?

Zacznijmy od rozmowy. Konsultacja przed sesją jest dla mnie ważniejsza niż sama sesja.

Umów konsultację →
Woman taking a photo of herself with a camera in a mirror, in a bright room with large windows, sheer curtains, and a small table with a plant and a laptop